 W Karpaczu przy ul.Obrońców Pokoju zlokalizowany jest Komisariat Policji. Oddany do użytku kilka lat temu miał swoją funkcjonalnocią polepszyć warunki pracy karpackich policjantów, miał służyć mieszkańcom miasta oraz turystom odwiedzających Karpacz. Po kilku latach funkcjonowania jako lokalne społeczeństwo doczekaliśmy się przykrych zmian, które ujemnie wpływają na zapewnienie nam mieszkańcom odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa. Po jednej z reform mającej usprawnić pracę mundurowych polegającej na likwidacji poszczególnych Komisariatów Policji w całym Kraju, naszym funkcjonariuszom zrobiono prezent w postaci zwiększenia obszaru działania miejscowego Komisaritu na sąsiednią gminę Podgórzyn. W ramach kolejnych zmian tych najświeższych postanowiono zlikwidować służbę dyżurną na naszym Komisariacie w celu \"wypchania\" dyżurnych do pracy w terenie.
Z końcem miesiąca lutego 2011r. służba dyżurna przy ul.Obrońców Pokoju zamilkła, wszelkie sprawy od tamtej pory należy załatwiać w godzinach rannych w czasie funkcjonowania policyjnego sekretariatu. Późnym popołudniem Komisariat jest zamknięty jak twierdza i niedostępny dla osób potrzebujących pomocy od służby powołanej do jej udzielania. Fakt likwidacji służby dyżurnej w takiej miejscowości jak Karpacz jest kpiną z mieszkańców oraz turystów, brak bezpośredniego kontaktu z miejscową Policją wpływa negatywnie na jej ocenę oraz poddaje pod dużą wątpliwość jej skuteczność oraz możliwość podjęcia określonych działań. Dyżurny na Komisariacie pod nieobecność Komendanta sprawował piecze na pracą funkcjonariuszy, przydzielał zadania, obsługiwał interwencję, odpowiadał \"głową\" za realizację zadań zawartych w ustawie o Policji.
Wykluczenie tego elementu z całościowej pracy Policji jest czynnikiem osłabiającym pracę całego organu ścigania. Po kilku miesiącach trwania absurdu mamy już pierwsze efekty:
- nie widać jest obiecnych dodatkowych patroli dyżurnych w terenie,
- brak występowania stałego patrolu obsługujcego tylko gminę Karpacz,
- brak patroli pieszych,brak współpracy na równych zasadach ze Strażą Miejską. Brak jest poprostu Policji
Przy tych rozważaniach należy zadać pytanie na jakiej zasadzie jeden patrol dwuosobowy funkcjonariuszy Policji na zmianie ma zapewnić nam mieszkańcom Gminy Karpacz oraz Podgórzyn, przyjeżdżającym do Karpacza turystom BEZPIECZEŃSTWO. Do dnia dzisiejszego problem ten bagatelizowany jest przez osoby odpowiedzialne za sprawy związane z szeroko pojętym zagadnieniem bezpieczeństwa w mieście. Okazuje sie również że funkcjonariusze Policji z Karpacza zobowiązani są wspierać garnizony w Kowarach oraz w Jeleniej Górze - o wszystkim teraz decyduje \"wielki brat\" dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Jeleniej Górze. Na nim spoczywa odpowiedzialoność za podjęte interwencję zgłaszane przez mieszkańców miasta oraz turystów. Dla ułatwienia kontaktu ze stróżami prawa mamy do dyspozycji miejscowy gadżet wkomponowany w elewacje budynku nazywa się telefon alarmowy który po uruchomieniu łączy nas w jakiś niewytłumaczalny sposób rzekomo z policjantami.
Czy rozwiązanie to według was mieszkańców jest optymalnym działaniem w zakresie ochrony spokoju i porządku publicznego w naszym mieście czy należy stanowczo powiedzieć NIE! - my mieszkańcy oczekujemy innych rozwiązań. Liczę że poprzez zainteresowanie lokalnej społeczności tematem poziomu bezpieczeństwa w Karpaczu zbliżymy się do rozwiązania tego problemu. Mam nadzieje że pewien radny przewodniczący pewnej Komisji w końcu zajmie się dogłębnie sprawą poziomu bezpieczeństwa w Karpaczu.
Poniżej fotografia przedstawiająca sposób łączenia się z policjantami na służbie:
http://www.mojawizytowka.com.pl/albumy,grzegorz_kubik,16,1,k_1,223,1,0.html
Grzegorz_Kubik, 11-08-2011, odsłon: 1039 |