Strona główna  Polecane  Blogi  Porozmawiaj  Katalog Firm  Ogłoszenia  Twoje teksty  Konto 

Nie jesteś teraz zalogowany.

napisz artykul blogedytuj  tekst Karpacz

teksty pisane przez internautow

karpacz.pl Aktualnosci

mini czat

forum

albumy

filmy

Szukaj:
Dzisiaj wizyt: 78
Dzisiaj odsłon: 208
Ogółem wizyt: 189 838
Ogółem odsłon: 1 714 874

Goście: 18Aktywni użytkownicy: 1
Sonda - Zagłosuj !
Czy CRiS ''Kolorowa'' należy się odszkodowanie ?
Tak
Nie

Wyniki
Czy początek kryzysu: Gmina Karpacz kontra Gołębiewski Karpacz

Czy początek kryzysu: Gmina Karpacz kontra Gołębiewski Karpacz

Czyli co ma wspólnego budżet miasta i tzw. „obwodnica” z inwestycją Gołębiewski Karpacz.

 

27 września na łamach Nowin Jeleniogórskich pojawił się artykuł dot. podatków od nieruchomości płaconych przez  Gołębiewski Karpacz na rzecz gminy Karpacz.

Dziwnym zbiegiem okoliczności parę tygodni wcześniej radny Grzegorz Kubik zaczął zajmować się tym tematem próbując dowiedzieć się ile pieniędzy wpływa do miejskiej kasy z tytułu podatków od największego obiektu w Karpaczu (o tym napiszemy innym razem).

 

Czy początek kryzysu: Gmina Karpacz kontra Gołębiewski Karpacz

Czyli co ma wspólnego budżet miasta i tzw. „obwodnica” z inwestycją Gołębiewski Karpacz.

 

27 września na łamach Nowin Jeleniogórskich pojawił się artykuł dot. podatków od nieruchomości płaconych przez  Gołębiewski Karpacz na rzecz gminy Karpacz.

Dziwnym zbiegiem okoliczności parę tygodni wcześniej radny Grzegorz Kubik zaczął zajmować się tym tematem próbując dowiedzieć się ile pieniędzy wpływa do miejskiej kasy z tytułu podatków od największego obiektu w Karpaczu (o tym napiszemy innym razem).

 

O co tyle hałasu.

Pan Tadeusz Gołębiewski wybudował olbrzymi obiekt w Karpaczu Górnym. Płaci podatki a do gminnej kasy wpływają pieniądze. Czy rzeczywiście tak jest?

 

Aby zrozumieć całą sytuację cofniemy się w czasie do niedoszłego referendum dot. przebudowy ul. Parkowej. Jednym z zarzutów (uważam, że słusznych - przyp. Admin) była sytuacja w jakiej znajdowała się i znajduje Gmina Karpacz podejmując się na tak duże obciążenie finansowe (ok. 18 mln zł) jakim jest przebudowa ul. Parkowej (tzw. obwodnica) w sytuacji gdy „brak kasy w kasie”. Oprócz początkowych 3 mln zł, które dostała Gmina (w ramach „schetynówek”), resztę miała spłacać z bieżących wpływów z podatków m.in. od obiektu Gołębiewski Karpacz. Teoretycznie założenie było słuszne ale wystarczyło wyciągnąć wnioski, (za wzorem innych obiektów Pana Gołębiewskiego np. w Wiśle; ale kto mógł przewidzieć?? ;-) ) że z jakiegoś powodu te podatki nie będą wpływały do gminnej kasy i co wtedy? Nieruchomości gminne w kolejnych przetargach nie znajdują nabywców, więc co nam pozostaje?  

 

Plan „B”

Plan „B” nie został opracowany. Podobno miasto jest poważnie zadłużone a dodatkowo zmiana przepisów uniemożliwi kreatywną księgowość, co zdecydowanie stawia pod znakiem zapytania zarówno sensowność podjęcia decyzji o budowie jak i możliwość spłaty rat kredytu.

 

Trochę historii

Po przebudowie ul. Parkowej (zbudowaniu „obwodnicy-bypassu”) Karpacz ma zyskać deptak ( na wyłączonym odcinku ul. Konstytucji 3 Maja) . Nie znamy kosztów tej decyzji ale liczy się przede wszystkim „obwodnica”, która zupełnie nie rozwiąże problemów komunikacyjnych i nie poprawi przejezdności na głównej ulicy. Jesteśmy przekonani, że pieniądze wydane na budowę tzw. Obwodnicy mogły być wydane zdecydowanie korzystniej dla całego miasta.

 

Komentarz: Za rządów obu panów burmistrzów zostały sprzedane miejskie działki (na których były baseny) osobom prywatnym a teraz społeczeństwo Karpacza rzewnie prosi o możliwość kąpieli na preferencyjnych warunkach – czy taka jest strategia rozwoju miasta?

 

Gmina Karpacz na realizację przebudowy ul. Parkowej miała parę mln zł. (ok. 6-6,5) Pozostałe koszty miała pokryć firma Skanska i rozłożyć spłatę długu w ratach. Władze Karpacza liczyły na duże wpływy podatkowe z „hotelu” Gołębiewski, które miały wystarczyć  na spłatę (za obwodnicę). Szacunkowo rocznie Gołębiewski Karpacz miał wpłacać do miejskiej kasy ok. 2-2,5  mln zł w formie podatków i co się stało? Gołębiewski Karpacz wpłaca ale do pełnej kwoty brakuje „zaledwie” ok. 1,5 mln zł. Dodatkowo obiekt p. Gołębiewskiego został zwolniony (przez władze miasta) z podatku za powierzchnie (dot. rekreacji i sal konferencyjnych) na kwotę do 200 000 euro (zgodnie z uchwałą Rady Miejskiej dotyczącą inwestycji w obiekty rekreacyjne, sportowe)

 

Komentarz: Czy inne obiekty w Karpaczu też zostały zwolnione mając u siebie sale konferencyjne lub baseny?  Dlaczego z jednej strony tak hojnie darujemy wybrańcom a z drugiej strony nie dostajemy tyle ile się spodziewaliśmy?

 

Kto ma racje?

Spór pomiędzy gminą Karpacz a Tadeuszem Gołębiewskim dot. wysokości płaconych podatków. Obecnie powierzchnia dopuszczona do użytkowania w „hotelu” to zaledwie 10% pow. budynku. W ten sposób inwestor ma do dyspozycji ok. 120 pokoi czyli prawie 8-mio krotnie mniej niż deklaruje przy rozmowach biznesowych ... Podatki płaci właśnie od tych 10% a co z resztą?

Problem polega na samowoli budowlanej którą próbowano zalegalizować i wówczas obiekt p. Gołębiewskiego zostałby w całości dopuszczony do użytkowania i tym samym wpływy do miejskiej kasy byłyby od całości ale tak się nie stało.

Redaktor NJ przytacza informację od p. Jacka Radwana (Powiatowy Nadzór Budowlany), że od momentu wydania decyzji z grudnia 2010r. dopuszczającej 10% pow. całego budynku do użytkowania nie wydał innej. I znów pytanie: gdzie jest nadzór budowlany w sytuacji kiedy obiekt  (bo przecież nie hotel) dysponuje i udostępnia dużo większą powierzchnie lokalową. Czy w tym wypadku zainteresowanie nadzoru budowlanego nie jest wymagane?

            I na koniec – hotel czy nie hotel – bo jak wiemy obiekt nie może używać nazwy „Hotel” ponieważ nie spełnia wymogów ustawy o usługach turystycznych i jest zarejestrowany jak każda willa czy pokoje gościnne w rejestrze obiektów świadczących usługi hotelarskie. No więc hotel czy pokoje gościnne?

 

Inne podatki i opłaty:

-         wywóz odpadów komunalnych stałych; czy „hotel” płaci comiesięczną opłatę zryczałtowaną  za pozbywanie się odpadów komunalnych gromadzonych na terenie obiektu ? Z tego co wiemy to Nie

-         ile wynosi opłata lokalna („klimatyczne”) od 2000 a ile od 20 osób ? (podobno ostatnio zagościło 2-2,5 tyś osób)

 

Komentarz: „daj kurze grzędę, a ona: wyżej siędę” – władze Karpacza szły bardzo długo na rękę inwestorowi, który obecnie działając na granicy prawa doprowadzić może do upadku nie tylko gminna kasę ale i obecnego burmistrza.

Czy początek kryzysu: Gmina Karpacz kontra Gołębiewski Karpacz

Czyli co ma wspólnego budżet miasta i tzw. „obwodnica” z inwestycją Gołębiewski Karpacz.

 

27 września na łamach Nowin Jeleniogórskich pojawił się artykuł dot. podatków od nieruchomości płaconych przez  Gołębiewski Karpacz na rzecz gminy Karpacz.

Dziwnym zbiegiem okoliczności parę tygodni wcześniej radny Grzegorz Kubik zaczął zajmować się tym tematem próbując dowiedzieć się ile pieniędzy wpływa do miejskiej kasy z tytułu podatków od największego obiektu w Karpaczu (o tym napiszemy innym razem).

 

O co tyle hałasu.

Pan Tadeusz Gołębiewski wybudował olbrzymi obiekt w Karpaczu Górnym. Płaci podatki a do gminnej kasy wpływają pieniądze. Czy rzeczywiście tak jest?

 

Aby zrozumieć całą sytuację cofniemy się w czasie do niedoszłego referendum dot. przebudowy ul. Parkowej. Jednym z zarzutów (uważam, że słusznych - przyp. Admin) była sytuacja w jakiej znajdowała się i znajduje Gmina Karpacz podejmując się na tak duże obciążenie finansowe (ok. 18 mln zł) jakim jest przebudowa ul. Parkowej (tzw. obwodnica) w sytuacji gdy „brak kasy w kasie”. Oprócz początkowych 3 mln zł, które dostała Gmina (w ramach „schetynówek”), resztę miała spłacać z bieżących wpływów z podatków m.in. od obiektu Gołębiewski Karpacz. Teoretycznie założenie było słuszne ale wystarczyło wyciągnąć wnioski, (za wzorem innych obiektów Pana Gołębiewskiego np. w Wiśle; ale kto mógł przewidzieć?? ;-) ) że z jakiegoś powodu te podatki nie będą wpływały do gminnej kasy i co wtedy? Nieruchomości gminne w kolejnych przetargach nie znajdują nabywców, więc co nam pozostaje?  

 

Plan „B”

Plan „B” nie został opracowany. Podobno miasto jest poważnie zadłużone a dodatkowo zmiana przepisów uniemożliwi kreatywną księgowość, co zdecydowanie stawia pod znakiem zapytania zarówno sensowność podjęcia decyzji o budowie jak i możliwość spłaty rat kredytu.

 

Trochę historii

Po przebudowie ul. Parkowej (zbudowaniu „obwodnicy-bypassu”) Karpacz ma zyskać deptak ( na wyłączonym odcinku ul. Konstytucji 3 Maja) . Nie znamy kosztów tej decyzji ale liczy się przede wszystkim „obwodnica”, która zupełnie nie rozwiąże problemów komunikacyjnych i nie poprawi przejezdności na głównej ulicy. Jesteśmy przekonani, że pieniądze wydane na budowę tzw. Obwodnicy mogły być wydane zdecydowanie korzystniej dla całego miasta.

 

Komentarz: Za rządów obu panów burmistrzów zostały sprzedane miejskie działki (na których były baseny) osobom prywatnym a teraz społeczeństwo Karpacza rzewnie prosi o możliwość kąpieli na preferencyjnych warunkach – czy taka jest strategia rozwoju miasta?

 

Gmina Karpacz na realizację przebudowy ul. Parkowej miała parę mln zł. (ok. 6-6,5) Pozostałe koszty miała pokryć firma Skanska i rozłożyć spłatę długu w ratach. Władze Karpacza liczyły na duże wpływy podatkowe z „hotelu” Gołębiewski, które miały wystarczyć  na spłatę (za obwodnicę). Szacunkowo rocznie Gołębiewski Karpacz miał wpłacać do miejskiej kasy ok. 2-2,5  mln zł w formie podatków i co się stało? Gołębiewski Karpacz wpłaca ale do pełnej kwoty brakuje „zaledwie” ok. 1,5 mln zł. Dodatkowo obiekt p. Gołębiewskiego został zwolniony (przez władze miasta) z podatku za powierzchnie (dot. rekreacji i sal konferencyjnych) na kwotę do 200 000 euro (zgodnie z uchwałą Rady Miejskiej dotyczącą inwestycji w obiekty rekreacyjne, sportowe)

 

Komentarz: Czy inne obiekty w Karpaczu też zostały zwolnione mając u siebie sale konferencyjne lub baseny?  Dlaczego z jednej strony tak hojnie darujemy wybrańcom a z drugiej strony nie dostajemy tyle ile się spodziewaliśmy?

 

Kto ma racje?

Spór pomiędzy gminą Karpacz a Tadeuszem Gołębiewskim dot. wysokości płaconych podatków. Obecnie powierzchnia dopuszczona do użytkowania w „hotelu” to zaledwie 10% pow. budynku. W ten sposób inwestor ma do dyspozycji ok. 120 pokoi czyli prawie 8-mio krotnie mniej niż deklaruje przy rozmowach biznesowych ... Podatki płaci właśnie od tych 10% a co z resztą?

Problem polega na samowoli budowlanej którą próbowano zalegalizować i wówczas obiekt p. Gołębiewskiego zostałby w całości dopuszczony do użytkowania i tym samym wpływy do miejskiej kasy byłyby od całości ale tak się nie stało.

Redaktor NJ przytacza informację od p. Jacka Radwana (Powiatowy Nadzór Budowlany), że od momentu wydania decyzji z grudnia 2010r. dopuszczającej 10% pow. całego budynku do użytkowania nie wydał innej. I znów pytanie: gdzie jest nadzór budowlany w sytuacji kiedy obiekt  (bo przecież nie hotel) dysponuje i udostępnia dużo większą powierzchnie lokalową. Czy w tym wypadku zainteresowanie nadzoru budowlanego nie jest wymagane?

            I na koniec – hotel czy nie hotel – bo jak wiemy obiekt nie może używać nazwy „Hotel” ponieważ nie spełnia wymogów ustawy o usługach turystycznych i jest zarejestrowany jak każda willa czy pokoje gościnne w rejestrze obiektów świadczących usługi hotelarskie. No więc hotel czy pokoje gościnne?

 

Inne podatki i opłaty:

-         wywóz odpadów komunalnych stałych; czy „hotel” płaci comiesięczną opłatę zryczałtowaną  za pozbywanie się odpadów komunalnych gromadzonych na terenie obiektu ? Z tego co wiemy to Nie

-         ile wynosi opłata lokalna („klimatyczne”) od 2000 a ile od 20 osób ? (podobno ostatnio zagościło 2-2,5 tyś osób)

 

Komentarz: „daj kurze grzędę, a ona: wyżej siędę” – władze Karpacza szły bardzo długo na rękę inwestorowi, który obecnie działając na granicy prawa doprowadzić może do upadku nie tylko gminna kasę ale i obecnego burmistrza.



O co tyle hałasu.

Pan Tadeusz Gołębiewski wybudował olbrzymi obiekt w Karpaczu Górnym. Płaci podatki a do gminnej kasy wpływają pieniądze. Czy rzeczywiście tak jest?

 

Aby zrozumieć całą sytuację cofniemy się w czasie do niedoszłego referendum dot. przebudowy ul. Parkowej. Jednym z zarzutów (uważam, że słusznych - przyp. Admin) była sytuacja w jakiej znajdowała się i znajduje Gmina Karpacz podejmując się na tak duże obciążenie finansowe (ok. 18 mln zł) jakim jest przebudowa ul. Parkowej (tzw. obwodnica) w sytuacji gdy „brak kasy w kasie”. Oprócz początkowych 3 mln zł, które dostała Gmina (w ramach „schetynówek”), resztę miała spłacać z bieżących wpływów z podatków m.in. od obiektu Gołębiewski Karpacz. Teoretycznie założenie było słuszne ale wystarczyło wyciągnąć wnioski, (za wzorem innych obiektów Pana Gołębiewskiego np. w Wiśle; ale kto mógł przewidzieć?? ;-) ) że z jakiegoś powodu te podatki nie będą wpływały do gminnej kasy i co wtedy? Nieruchomości gminne w kolejnych przetargach nie znajdują nabywców, więc co nam pozostaje?  

 

Plan „B”

Plan „B” nie został opracowany. Podobno miasto jest poważnie zadłużone a dodatkowo zmiana przepisów uniemożliwi kreatywną księgowość, co zdecydowanie stawia pod znakiem zapytania zarówno sensowność podjęcia decyzji o budowie jak i możliwość spłaty rat kredytu.

 

Trochę historii

Po przebudowie ul. Parkowej (zbudowaniu „obwodnicy-bypassu”) Karpacz ma zyskać deptak ( na wyłączonym odcinku ul. Konstytucji 3 Maja) . Nie znamy kosztów tej decyzji ale liczy się przede wszystkim „obwodnica”, która zupełnie nie rozwiąże problemów komunikacyjnych i nie poprawi przejezdności na głównej ulicy. Jesteśmy przekonani, że pieniądze wydane na budowę tzw. Obwodnicy mogły być wydane zdecydowanie korzystniej dla całego miasta.

 

Komentarz: Za rządów obu panów burmistrzów zostały sprzedane miejskie działki (na których były baseny) osobom prywatnym a teraz społeczeństwo Karpacza rzewnie prosi o możliwość kąpieli na preferencyjnych warunkach – czy taka jest strategia rozwoju miasta?

 

Gmina Karpacz na realizację przebudowy ul. Parkowej miała parę mln zł. (ok. 6-6,5) Pozostałe koszty miała pokryć firma Skanska i rozłożyć spłatę długu w ratach. Władze Karpacza liczyły na duże wpływy podatkowe z „hotelu” Gołębiewski, które miały wystarczyć  na spłatę (za obwodnicę). Szacunkowo rocznie Gołębiewski Karpacz miał wpłacać do miejskiej kasy ok. 2-2,5  mln zł w formie podatków i co się stało? Gołębiewski Karpacz wpłaca ale do pełnej kwoty brakuje „zaledwie” ok. 1,5 mln zł. Dodatkowo obiekt p. Gołębiewskiego został zwolniony (przez władze miasta) z podatku za powierzchnie (dot. rekreacji i sal konferencyjnych) na kwotę do 200 000 euro (zgodnie z uchwałą Rady Miejskiej dotyczącą inwestycji w obiekty rekreacyjne, sportowe)

 

Komentarz: Czy inne obiekty w Karpaczu też zostały zwolnione mając u siebie sale konferencyjne lub baseny?  Dlaczego z jednej strony tak hojnie darujemy wybrańcom a z drugiej strony nie dostajemy tyle ile się spodziewaliśmy?

 

Kto ma racje?

Spór pomiędzy gminą Karpacz a Tadeuszem Gołębiewskim dot. wysokości płaconych podatków. Obecnie powierzchnia dopuszczona do użytkowania w „hotelu” to zaledwie 10% pow. budynku. W ten sposób inwestor ma do dyspozycji ok. 120 pokoi czyli prawie 8-mio krotnie mniej niż deklaruje przy rozmowach biznesowych ... Podatki płaci właśnie od tych 10% a co z resztą?

Problem polega na samowoli budowlanej którą próbowano zalegalizować i wówczas obiekt p. Gołębiewskiego zostałby w całości dopuszczony do użytkowania i tym samym wpływy do miejskiej kasy byłyby od całości ale tak się nie stało.

Redaktor NJ przytacza informację od p. Jacka Radwana (Powiatowy Nadzór Budowlany), że od momentu wydania decyzji z grudnia 2010r. dopuszczającej 10% pow. całego budynku do użytkowania nie wydał innej. I znów pytanie: gdzie jest nadzór budowlany w sytuacji kiedy obiekt  (bo przecież nie hotel) dysponuje i udostępnia dużo większą powierzchnie lokalową. Czy w tym wypadku zainteresowanie nadzoru budowlanego nie jest wymagane?

            I na koniec – hotel czy nie hotel – bo jak wiemy obiekt nie może używać nazwy „Hotel” ponieważ nie spełnia wymogów ustawy o usługach turystycznych i jest zarejestrowany jak każda willa czy pokoje gościnne w rejestrze obiektów świadczących usługi hotelarskie. No więc hotel czy pokoje gościnne?

 

Inne podatki i opłaty:

-         wywóz odpadów komunalnych stałych; czy „hotel” płaci comiesięczną opłatę zryczałtowaną  za pozbywanie się odpadów komunalnych gromadzonych na terenie obiektu ? Z tego co wiemy to Nie

-         ile wynosi opłata lokalna („klimatyczne”) od 2000 a ile od 20 osób ? (podobno ostatnio zagościło 2-2,5 tyś osób)

 

Komentarz: „daj kurze grzędę, a ona: wyżej siędę” – władze Karpacza szły bardzo długo na rękę inwestorowi, który obecnie działając na granicy prawa doprowadzić może do upadku nie tylko gminna kasę ale i obecnego burmistrza.

 

Przeczytaj również: Show must go!  



admin, 30-09-2011, odsłon: 1174
Komentarze
karpaczanka
(30-09-2011, 13:22:32)
Duży może dużo a mały płaci za nich. Niestety zyjemy w kraju gdzie wszystkie inwestycje powstają na granicy prawa, Gołębiewski wykorzystuję toa Wódż planuje z nim jak to załatwić aby dalej posiedzieć na stołku.
U Gołebia w eekend było 2200 śniadań a ponad 3000 obiadów,
Grzegorz_Kubik
(30-09-2011, 13:43:04)
Pan Malinowski niemal codziennie gości w tzw. "Hotelu" przyjeżdża nie swoim samochodem i nie płaci za wlaną do baku samochodu benzynę. Twierdzi że to wyjazdy służbowe,Panie Malinowski zamiast plaszczyć tyłek w "Hotelu" zajmij się Pan tym co ważne w mieście. Artykuł w nowinach moim zdaniem jest nazbyt przewidywalny,nagle Malinowski rusza do boju i ........???. Uważam że Maliniaka trzeba odwołać z funkcji Burmistrza wraz z nim poleciał by Rzepczyński!!! 
wikary(30-09-2011, 14:04:32)
Panie radny. Kogo by pan widział zamiast Maliniaka?
urzedasek
(30-09-2011, 18:52:12)
Jestem za odwołaniem Bogdana Malinowskiego - kiedy referendum??????????
Rzeporudyosobnik(30-09-2011, 21:49:33)
Mam nadzieje że ludzie wpiszą się tam gdzie trzeba żeby wyrwać dwa......?!
gienio(03-10-2011, 12:51:30)
To zdjęcie w NJ daje dużo do myślenia
czerwonynochal2
(03-10-2011, 17:02:18)
Do Rzeporudegosobnika - miałeś na myśli chwasty ? Jestem za i wielu innych mieszkańców również.Ten tekst w NJ to wielka lipa i kolejne kłamstwa jaśnie panicha i czerepaka.TO TYLKO ZASŁONA DYMNA DLA PLEBSU  !!!
urzedasek
(03-10-2011, 22:02:04)
ja sek tak myśle ze ino Bodo udaje kogoś kim nie jest ino-ot cała prawdunia.Hej
KATRIONA
(05-10-2011, 13:38:36)
Strategia rozwoju gminy ujmuje główne cele i uwarunkowania jej rozwoju tylko w jednym kierunku KU DOBROCI WŁODARZY I INWESTORÓW !!!!!! Czy takie są nasze oczekiwania nas mieszkańców?????? Jakie kolejne scenariusze kryją przed nami nasi rządzący ??????? Czy kolejny raz wyzwalanie świadectwa fałszu i własnych poczynań weżmie górę nad rozsądkiem i dobrocią gminy ???????
Czy wpływy z  podatku  od nieruchomości jako dochód własny gminy Karpacz w tym konkretnym przypadku  pozostanie  już tylko  fikcją ?????? Czy  może  jednostki  samorządowe głośno zaprotestują ??????? Tych zapytań jest zbyt wiele a ciągnące się  niedokończone sprawy  to wyraz  zwyczajowości,która od wielu  lat gości  w  naszej  gminie. CZY TAK  JUŻ  MUSI  POZOSTAĆ ???????
Radek_Jecek
(05-10-2011, 16:53:38)
Cześć Katriona, wywołałaś ciekawy i aktualny temat cyt:
\"Strategia rozwoju gminy ujmuje główne cele i uwarunkowania jej rozwoju tylko w jednym kierunku KU
DOBROCI WŁODARZY I INWESTORÓW !!!!!! Czy takie są nasze oczekiwania nas mieszkańców?????? Jakie kolejne scenariusze kryją przed nami nasi rządzący ??????? Czy kolejny raz wyzwalanie świadectwa fałszu i własnych poczynań weżmie górę nad rozsądkiem i
dobrocią gminy ???????\" 

Jak zapewne wiesz od czerwca realizowany jest program
 \"Partnerstwo na Rzecz Rozwoju\" realizowany przez Dolnośląską Agencję Współpracy Gospodarczej oraz
Agencję Rozwoju i Innowacji. Celem programu jest opracowanie strategii rozwoju Karpacza na najbliższe lata. Jak dotąd odbyło się kilka spotkań roboczych i 2 debaty które są formą konsultacji społecznych, umożliwiającą udział WSZYSTKICH ZAINTERESOWANYCH w tworzeniu strategii. Jak dotąd wyodrębniono 3 główne obszary:
1. Turystyka, sport, rekreacja
2. Infrasruktura, przedsiębiorczość
3. Edukacja, kultura, zdrowie
Każdy może tam znaleźć coś dla siebie i się wykazać.
Przechodząc do meritum:
Nie wiem czy byłaś na którymś ze spotkań, jeśli nie to zapraszam. Niestety będziesz rozczarowana. Poza  pracownikami Urzędu Miasta i kilkoma radnymi, jest zaledwie garstka mieszkańców (osoby aktywne w życiu publicznym), którym temat tak ważny jak kierunek zmian, leży na sercu.
Nie chcę spłycać tematu, ale pod hasłami: \"razem dla przyszłości\", \"debata społeczna o przyszłości Karpacza\" itp strategie kształtują osoby, które są aktywne czyli w tym przypadku w większości WŁODARZE I INWESTORZY. Czy takie są oczekiwania mieszkańców - jak na razie trudno powiedzieć.
Pozdrawiam

wikary(06-10-2011, 07:43:42)
Do Radka. Witam. Ciekawy jestem czy wierzysz w to co Napisałeś? Żeby takie spodkania miały sęs to władza powinna być otwarta na wnioski mieszkańców. Cała władza, radni też. Jak wiesz radni poparli zbyt wiele debilnych pomysłów Maliniaka. A konsekwencją tych debilizmów jest zatrzymanie rozwoju miasta na kilkadziesiąt lat. Przeczytałem w ostatnich NJ.o obwodnicy, która ma być o metr węższa od Konstytucji. Czy Twoim zdaniem ten debilizm przyczyni się do jakiegoś rozwoju? Jak w tym kontekście wygląda dyskusja o rozwoju Karpacza Górnego. Do którego dojazd będzie jeszcze bardziej utrudniony. Z czego będzie miasto miało pieniądze na funkcjonowanie jak wszystko sprzeda? Takich pytań jest więcej. Czy choć na jedno ktoś udzieli odpowiedzi? polityka lokalna powinna być prowadzona perspektywicznie. Decyzje powinny być podejmowane tak aby następne pokolenia korzystały z mądrych decyzji podjętych teraz. Strategii rozwoju Karpacza nie da się opracować, dlatego, że w Karpaczu oprucz nierobów, pijaków i byłych pracownków FWP, jest niewielu ludzi którzy są rodowitymi Karpaczanami prowadzącymi działalność gospodarczą w Karpaczu. Większość to skoczkowie z różnych stron świata, którzy dzisiaj są w Karpaczu a jutro w Krakowie, albo w Bydgoszcy. Do takiej sytuacji doprowadziła durna polityka prowadzona przez kilkanaście ostatnich lat. Żeby opracować dobrą strategie rozwoju, najpierw trzeba ustanowić mądrą władze. Może to nastąpić albo za trzy lata, albo bardziej gwałtowmie. Mnie jako mieszkańcowi Karpacza jest przykro, że władza mojego miasta jest postrzegana przez mieszkańców jako banda łapówkarzy i kombinatorów. A niestety władza swoimi poczynaniami utwierdza mieszkańców w tym przekonaniu. Czy taka władza może być partnerem do budowy świetlanej przyszłości miasta i mieszkańców?
KATRIONA
(06-10-2011, 12:14:50)
Witam  Radnego !  Uważam,że  nie  zawsze  władza wykonawcza potrafi  dobrze realizować zadania w imię dobroci gminy.Zaś myślenie jednotorowe i postrzeganie świata przez pryzmat własnego JA nie  wpływa dobrze  na  zbiorowość  społeczną.Jednostki  przedsiębiorcze,które  zostały  zainicjowane przez  naszą  władze do  realizowania swoich  przedsięwzięć i  ambicjonalnych  pomysłów  winny  oddziaływać  pozytywnie na  przyszły  rozwój  gminy oraz  przyczyniać  się  do  jej  rozkwitu  a  nie  odwrotnie.Tworzenie  tej  nowej dobrej w  pojęciu władzy  rzeczywistości  nie  obejmuje   tylko osób  zainteresowanych ale  przede wszystkim  dotyka  ona  nas  wszystkich  zwykłych  mieszkańców.Sama  wizja  władzy bez  umiejętności przewidywania  i  kalkulacji ryzyka może spowodować  więcej  strat  niż  zysku!!!!!!! Nie  zgadzam  się ,że  liderami  w  kreowaniu  przyszłości gminy  muszą  być  sami  włodarze  i  inwestorzy.Wierze,że  są  zdolni  i ambitni mieszkańcy gminy  Karpacz ,którzy  mają  własne  pomysły na  przedsiębiorstwo ale  z  braku  potrzebnego  kapitalu oraz  wiedzy  na  temat  pozyskiwania  środków  finansowych nie  mogą  oni  urealnić  swoich  wizji . I  tu  widze  zadanie dla  gminy. Gmina  Karpacz jako  aktywna  jednostka  samorządowa  i  administracyjna wspierająca  ludzi  z  własnymi  pomysłami !!!!! Mnie  nie  interesują  wzniosłe  hasła  bo  nimi  nie  zmienimy  przeszlości ale  interesuje  mnie  realny  wpływ  na  zmianę  przyszłosci  w  dobrym  słowa  tego  znaczeniu !!!!!!!! Jeżeli  chodzi  o  jedność,  to  w  niej  jest  siła  i  to  nie  raz  pokazały  karty  historii. Pozdrawiam .
Grzegorz_Kubik
(06-10-2011, 14:15:51)
Do wikary: Zamiast Maliniaka wszystko w swoim czasie.
Radek_Jecek
(06-10-2011, 17:45:03)
Cześć Wikary vel Starydziałacz.
Wierzę w to, że można wpływać na kierunek zmian. Niestety nie działa tu zasada "chcieć to móc". Trzeba być jeszcze aktywnym. Naszym problemem (społeczeństwa/mieszkańców/wyborców) jest  "tumiwisizm". Nie wykorzystujemy podstawowych narzędzi do kontrolowania władzy i egzekwowania obietnic i zobowiązań.
Podam Ci przykłady:
1. Debata publiczna - obecnych kilkanaście osób.
2. Spotkania robocze - kilka osób.
3. Spotkanie radnych z mieszkańcami - kilkanaście osób.
4. Dyżury radnych - 0 lub 1 osoba.
5. Informacja radnego o swoim dyżurze na lokalnym portalu społecznościowym - wyszydzona przez mieszkańców.
Niestety, ale działania radnych mają najczęściej charakter interwencyjny. Przypadkowe spotkanie na ulicy, ktoś o coś zapytał, ponarzekał - a radny powiedział, że spróbuje załatwić.
Potem władzę rozliczamy raz na 4 lata a przez ten czas można wiele zepsuć. Na dodatek głosowanie w wyborach przebiega najczęściej na podstawie: "ta ma ładną buzie", "ten nie głupio gada", "ten-temu coś załatwił".
Napisałeś, cyt.:"Żeby opracować dobrą strategie rozwoju, najpierw trzeba ustanowić mądrą władze. Może to nastąpić albo za trzy lata, albo bardziej gwałtowmie. Mnie jako mieszkańcowi Karpacza jest przykro, że władza mojego miasta jest postrzegana przez mieszkańców jako banda łapówkarzy i kombinatorów. A niestety władza swoimi poczynaniami utwierdza mieszkańców w tym przekonaniu. Czy taka władza może być partnerem do budowy świetlanej przyszłości miasta i mieszkańców?"
Najpóźniej w listopadzie zorganizuję spotkanie z mieszkańcami, po to by pokazać co przez ten rok udało mi się zrealizować z moich obietnic i programu. Punkt po punkcie.
Dla tych co przyjdą, będzie to łatwy sposób na egzekwowanie i wywieranie wpływu na "władzę".
Pozdrawiam
KATRIONA
(06-10-2011, 18:58:20)
Myślę,że  kolejny  raz  Radny  udaje,że  nie  wie  w  czym  jest problem !!!!!!!  Problemem  nie  jest  frekwencja  na  partyjnych  zebraniach tylko niemoc  wpływu na  działania na  naszą  władze .Przypomina  mi  to  system  włoskiej  rodzinki  na  której  czele  stoi capo mający  do  dyspozycji swoich  doradców cała  organizacja  znana  jest  pod  nazwą  Nasza  Sprawa zaś  wszystkich  jej  członków  obowiązuje  pakt  milczenia. Kochany  Radny  najpierw trzeba  zacząć  robić  porządek  od  środka  jak  słusznie  stwierdził  wikary  a  póżniej  zacząć  naprawiać  to  co  udało  się solidnie  spaprać  poprzednikom. Dopóki  nie  wyłonimy w  wolnych  demokratycznych  wyborach  godnego  następcy , dla którego  dobro  i  rozwój gminy  będą  sprawą  nadrzędną  dopóty  przyszłość   mieszkańców i  samej  gminy  będzie  szara  jak  papier  toaletowy !!!!! Ja  nie  znosze  szarości  drogi  radny !!!!!!!!!!!!
wikary(06-10-2011, 19:07:29)
Witaj Radek. Opiszę Ci jak to wygląda z mojego punktu widzenia. Jako mieszkaniec Karpacza uczestniczę w wyborach. W tych, głosowałem na M. Czubaka, A Talage i S Wrone. Po prawie roku uważam, że zostałem oszukany przez tych panów. Najbardziej zawiodłem się na Taladze. Zastanawiałem się jak można wyegzekwować od moich wybrańców przedwyborcze obietnice. Otóż nie moża. Dlatego, że każdy ma do stracenia więcej zadzieraiąc z burmistrzem, niż do zyskania realizując przedwyborcze obietnice. Taka sytuacja jest z większością radnych, niestety. Ja zaangażowałem się w uładnienie kawałka mojego miasta, wydałem na to jakieś kwoty. Liczyłem w swojej naiwności, że moi radni podeimą temat i chociaż od czsu do czasu wymuszą na Straży Miejskiel doglądnięcie posprzątanego kawałka Karpacza, ale moich radnych to nie interesuje. Następny przykład. Wice burmistrz idąc na spacer przechodzi obok sklepu przy którym w najlepsze trwa alkoholowa biesiada i, i nic, Wice prawie potkną się o nawalonego gościa, ale jakoś tego nie odnotował w swoiej świadomości. Burmistrz jeżdził do Hotelu G. po tonach błota jakie na ulice wywiozły ciężarówki wywożące ziemie z hotelu i, i nic burmistrz tego nie zauważył. Ja interweniowałem w tej sprawie w Straży Miejskiej telefonicznie cztery razy i, i nic. Wielka ciężarówka zarwała most na Saneczkowej i kto zapłacił za remont mostu? Radku moim zdaniem to radni powinni dawać przykład zaangażowania w sprawy miasta. Powinni być dla mieszkańców wzorem uczciwości i pracowitości, bo to radni są lącznikiem społeczeństwa z władzą najjaśnjejszą. To radni mają instrumenty prawne, do pilnowania burmistrza i to radni ponoszą odpowiedzialność za danie zgody na realizacje debilizmów autorstwa burmistrza. W tej chwili nie ma z kim konstruktywnie rozmawiać. Radku. Szanuję Ciebie za postawe jako ratownik i jako radny. Postaraj się mnie nie zawieść.
urzedasek
(06-10-2011, 20:07:50)
Oj wikaruniu chybo nie pamiętos ze twój RADECEK z komiteciku Bogusia Malinowego się wywodzi - więc nie pieprz o ratownikuniach itp.-jakie to ino ma znacenie. Cy mos na imię MAREK????
niko
(06-10-2011, 20:58:42)
witam panie radny poruszył pan ciekawy temat co do strategi rozwoju naszego miasta i zgadzam się z wikary i katriona.plany i strategie są potrzebne ale najważniejsze w tym wszystkim to zaangażowanie mieszkańców w tworzeniu tych planów.możemy dyskutować tu na forum zdecydowanie wygodna forma relacji,niż lecieć na zebranie w jakieś salce i słuchania waszych obietnic.każdy ma prawo wypowiedzieć się na jej temat mądry czy głupi bezrobotny czy pracujący to jest pana nadzieja że wasze pomysły będą wcielane w życie?panie radny co jest głównym problemem  bezrobocie i brak funduszy.podnoszenie  jakości życia mieszkańców (edukacja?poprawienie ochrony zdrowia sport kultura i sztuka zastanawiał się pan nad tym?coraz więcej ludzi ma tej władzy dość.możemy usiąść sobie wygodnie na fotelu i pomarzyć \'\'co bym chciał mieć\'\'tym się teraz będziemy kierować?nie wierzę w to i wie pan co polecam to jako bajkę na dobranoc.wybierzmy w końcu kogoś kto będzie działał a nie zamydlał oczu i opowiadał że przeniesie złote góry.Zmieńmy w końcu radę i burmistrza.papier wytrzyma wszystko,pytanie czy mieszkańcy?
Czytelnik(24-11-2011, 12:13:32)
Przeczytajcie jak Gołębiewski drwi z prawa

http://www.rp.pl/artykul/758785-Golebiewski-nie-maleje-w-Karpaczu.html

Dodaj komentarz
Twoje imie i nazwisko:

Wpisz komentarz:


Przepisz kod zabezpieczający:



Uwaga Przeczytaj ! Po prawidłowym dodaniu komentarza powinien pojawić się (pod artykułem a nad wszystkimi komentarzami) komunikat: Komentarz został dodany. Inny komunikat lub jego brak informuje o nieprawidłowościach w wypełnianiu pól. Więcej tu

 

Jeśli zauważyłeś naruszenie zasad regulaminu: zgłoś naruszenie

Zaproponuj pytanie sondażowe
Pani Seweryn to:
A Sklepowa
B Znana bajko pisarka
C Przewodnicząca Rady Miasta
D Nauczycielka ję...


Więcej

|       Kontakt       |      Pomoc / Faq      |     Regulamin     |   Zgłoś naruszenie   |

Generowanie strony [s]: 0.0654