 Referendum,referendum i po referendum tak w skrócie mógłbym zakończyć tą opowieść o losach inicjatywy części radnych w sprawie umożliwienia wypowiedzenia się mieszkańców miasta Karpacza na temat realizacji przebudowy ulicy Parkowej. Od dłuższego czasu mówiło się o potrzebie stworzenia obwodnicy miasta Karpacza,wskazując na zgrożenia jakie niesie rozbudowa miasta,a więc zwiększenia ruchu kołowego.Mówiono że jest to niezbędne w związku z budową obiektu "Gołębiewski" w Karpaczu Górnym,zmieniły się wartości ocen władzy wykonawczej i już nie obwodnica a budowa ulicy miała rozwiązać największe bolączki naszego miasteczka. Dlaczego referendum,dlaczego jak niektórzy twierdzą tak późno,dlatego że dotychczasowi przedstawiciele społeczności lokalnej tak naprawdę nie interesowali się dogłębnie samą koncepcją,oraz źródłem finansowania.Pan Ryszard Rzepczyński stwierdza że wybierając na Burmistrza Pana Malinowskiego,mieszkańcy zgodzili się na rozwój miasta w takim a nie innym wydaniu. Przypomnę że frekwencja przy wyborach samorządowych była nieco powyżej 50% i spora grupa mieszkańców (około 800 osób) głosowała na innego kandydata. Ale do rzeczy jako pełnomocnik referendum miałem możliwość odwołania się do Sądu Administracyjnego w sprawie odrzucenia przez Radę Miejską w Karpaczu wniosku o przeprowadzenie referendum, w tej sprawie o opinię poprosiłem radcę prawnego który miał ocenić szansę na obronę wniosku lub brak takiej szansy.Po długich konsultacjach w dość dużym groni doszliśmy do wniosku że odwołania nie będzie - powodzenie wygranej bardzo niewielkie. Zgadzam się z radnymi odrzucającymi wniosek w dwóch przypadkach: - brak wywieszenie informacji dla mieszkańców w sposób zwyczajowo przyjęty - źle skonstruowane pytanie referendalne, nazbyt rozbudowane
Co do złożonych podpisów mieszkańców,robiono wszystko aby „uwalić” jak najwięcej i taka jest prawda,tak szczegółowej weryfikacji nie było nawet przy ostatnich wyborach samorządowych .Ocena prawna czy referendum może się w ogóle w tej sprawie odbyć to kwestia sporna,po rozmowie z dwoma prawnikami stwierdzam na podstawie ich opinii że jest taka możliwość. Ciężko jest być zadowolonym z obrotu sprawy jeżeli wniosek o przeprowadzenie referendum badali prawnicy opłacani z budżetu miasta przez Burmistrza Malinowskiego - władzy wykonawczej która nie chciała tego referendum. Jaka była by ocena jeżeli wniosek o przeprowadzenie referendum badany był by przez niezależnego prawnika obsługującego tylko Rade Miejską w Karpaczu? Jaka była by sytuacja w głosowaniu w Komisji badającej złożony wniosek jeśli grupa radnych inicjatorów mogła by być jej członkami – na pewno losy referendum potoczyły by się inaczej. Na duży plus zasługuje wniosek Pani E.Walczak złożony na sesji na której odrzucono referendum, a dotyczący przegłosowania uchwały dającej możliwość przeprowadzenia referendum pomimo uchybień , dając ostateczną decyzję Wojewodzie Dolnośląskiemu do zaskarżenia uchwały. Myślę że to rozwiązanie zadowoliło by zarówno jedną i drugą stronę,sprawy jednak przybrały inny obrót nie dając możliwości wyjścia z sytuacji Radzie Miejskiej z "twarzą". Niezależnie od postępów inwestycji podjęliśmy działania uniemożliwiające zabudowę na nowo przebudowywanej ulicy ekranów akustycznych chroniąc ład przestrzenny zabytkowego centrum miasta. Działania nasze odnoszą pozytywny skutek wywierając nacisk na zmianę dotychczasowego projektu budowlanego. W sprawę tą zaangażowany jest konserwator zabytków z delegatury w Jeleniej Górze Pan Kapałczyński,który poprzez nasze działania został zmuszony do interwencji w wielu kwestiach związanych z budową tej ulicy. Projekt budowlany zakładał np.znaczne podniesienie poziomu drogi,wskutek czego doszło by do zabudowy okien zabytkowego Bachusa,w tej sprawie również zmuszony był interweniować konserwator zabytków. To tylko namiastka problemów związanych z realizacją inwestycji,kolejnym problemem jest brak zapewnienia dojazdu turystów do obiektów hotelarskich zlokalizowanych przy ul. Parkowej i Kolorowej – w tej sprawie interweniują już bezpośrednio sami właściciele i dzierżawcy obiektów żądając od gminy odszkodowań z tytułu utraty dochodów. Problemów przybywa i trzeba je rozwiązywać ,niezależnie od postępu prac budowlanych mieszkańcy nadal są podzieleni co do słuszności ,celowości w realizowaniu tego przedsięwzięcia które jest bardzo drogie ,a co najważniejsze z założenia nie rozwiązuje najważniejszych PROBLEMÓW KOMUNIKACYJNYCH MIASTA. Chcąc przybliżyć państwu wiedzę na ten temat poprosiłem jako npełnomocnik Burmistrza Malinowskiego o odpowiedź na szereg pytań związanych z finansowaniem tego przedsięwzięcia których odpowiedzi zamieszczam poniżej:
1. Forma kredytowania inwestycji?- umowa wykupu wierzytelności. 2. Jaka instytucja finansowa skredytuje inwestycję?- Nordea/Bank Polska S.A. Gdynia. 3. Jaki jest koszt obsługi kredytowej? - koszt wynosi 3.546.366,00 zł. 4. Ile wynosi roczna spłata inwestycji przez gminę? - rata kapitałowa 1.741.330,00 ,koszt obsługi kredytowej około 394.000,00 zł. 5. Ilość rat do spłaty?- spłata wykupionej przez bank wierzytelności realizowana będzie w 36 równych kwartalnych ratach kapitałowych. 6. Jaki jest okres spłaty? - początek spłaty 25 marzec 2012r. , koniec spłaty 21 grudzień 2020r.
Grzegorz_Kubik, 31-07-2011, odsłon: 406 |